Spacer bez bólu – jak chronić stopy przed otarciami

Zapalonych miłośników wędrówek nie odstrasza ani jesienna plucha, ani trzaskający mróz. Może to zrobić jedynie… bolesny pęcherz na stopie.

Codzienne spacerowanie to bardzo zdrowy nawyk. Nie tylko poprawia krążenie krwi i nasze samopoczucie, ale też doskonale dotlenia i hartuje. Niestety, jeśli na spacer włożymy niewłaściwe obuwie lub niedostatecznie zadbamy o stopy, przyjemne wędrowanie może się skończyć prawdziwą męczarnią.

Nawet jeśli w planach mamy krótką pieszą wycieczkę, pamiętajmy o wygodnych, lekkich, niezbyt twardych i dobrze dopasowanych butach. Stopa nie może mieć w nich zbyt dużo luzu, ale też nie może jej być za ciasno – nie zapominajmy o tym zwłaszcza jesienią i zimą, gdy zazwyczaj zakładamy grubszą skarpetkę. Na spacer nie wkładajmy obuwia ze sztucznego materiału, bo stopa będzie się w nim nadmiernie pocić i bolesny pęcherz gotowy. Także skarpetki wybierzmy z naturalnego materiału, najlepiej bawełniane, i przed wyjściem dokładnie sprawdźmy, czy dobrze leżą na stopie, nie zwijają się ani nie marszczą. Jeśli niestraszne nam wędrowanie przy niezbyt sprzyjającej pogodzie, zadbajmy o to, by buty miały antypoślizgową podeszwę i były nieprzemakalne, bo wilgoć to jedna z przyczyn powstawania pęcherzy. Przed dłuższą wędrówką stopy możemy posypać talkiem, który będzie pochłaniał pot, a w miejscu, gdzie najczęściej stopę obcieramy, przykleić profilaktycznie zwykły plaster. Nie zaniedbujmy nawet najmniejszych uszkodzeń skóry. Jeśli tylko poczujemy nieprzyjemne pieczenie, nie czekajmy, aż pojawi się bąbel z płynem w środku, tylko od razu posmarujmy otarcie kojącym żelem hydrokoloidowym z kompleksem srebra. Hydrosil uśmierzy ból, przyspieszy gojenie i zregeneruje uszkodzony naskórek. W swojej apteczce powinien go mieć każdy miłośnik pieszych wycieczek.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejrozumiem