Na pomoc oparzonej skórze

Świeżo przygotowana herbata, gorący garnek czy rozgrzane żelazko – czasem wystarczy moment i oparzenie gotowe. Co zrobić, by skóra dobrze się goiła, a po bolesnej przygodzie nie zostały brzydkie blizny?

Na oparzenia narażone są zwłaszcza dzieci, bo ciekawskie małe rączki zwykle nie widzą zagrożenia w szklance pełnej wrzątku czy rozgrzanym piekarniku. O tragedię nietrudno, bo i nas dorosłych niestety często gubią zwykła bezmyślność i roztargnienie. Przykładów mniejszych lub większych oparzeń nie trzeba daleko szukać. Jesteśmy na nie narażeni podczas codziennych czynności: gotowania, pieczenia, grillowania czy prasowania. Pozornie bezpieczne układanie fryzury też może się boleśnie skończyć, jeśli nieumiejętnie skorzystamy z elektrycznej lokówki czy prostownicy do włosów. Jak wtedy postępować?

Oparzone miejsce należy natychmiast schłodzić pod bieżącą letnią wodą – polewajmy je przez ok. 20 minut. Pamiętajmy, że korzystny efekt schładzania zmniejsza się z upływem czasu i po 30 minutach od oparzenia całkowicie zanika, nie czekajmy więc, tylko działajmy od razu. Nie stosujmy zimnej wody, zwłaszcza jeśli poparzyliśmy sobie większą powierzchnię ciała, bo istnieje ryzyko wystąpienia hipotermii – wychłodzenia organizmu. Na odpowiednio schłodzoną skórę nałóżmy grubą warstwę kojącego żelu. Hydrosil uśmierzy ból i pomoże w gojeniu – zwiększy elastyczność oparzonej skóry, odpowiednio ją nawilży i przyspieszy regenerację. Zapobiegnie także powstawaniu brzydkich blizn, jest więc szansa, że oprócz przykrych wspomnień po niefortunnej przygodzie nie będzie ani śladu. Na oparzenie możemy założyć opatrunek (będzie pomocny zwłaszcza przy oparzeniach ręki) – dzięki specjalnym właściwościom żelu jego zmiana nie będzie bolesna. Jeśli oparzenie jest bardzo poważne lub dotyczy znacznej powierzchni ciała, koniecznie udajmy się do lekarza.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejrozumiem